jak walczyć z depresją

Nerwica – objawy

Nerwica, a dokładniej zaburzenia nerwicowe to grupa zaburzeń psychicznych o bardzo złożonej symptomatyce. Zwykłym ludziom pojęcie nerwicy wydaję się dość częstym i zwyczajnym zjawiskiem, jednak w świecie psychiatrii nie można jednym słowem określić tego zjawiska.

Psycholodzy wraz z psychiatrami definiują nerwice jako zespół zaburzeń takich jak zaburzenia emocjonalne, zakłócenia procesów psychicznych, nieprawidłowe formy zachowania. Każdy z powyższych objawów może występować osobno, ale nie wykluczone, że mogą być powiązane, występując razem, w tym samym czasie.

Warto pamiętać, że nerwica nie jest efektem zmian patologicznych w organizmie ludzkim. Mianem nerwicy, określa się często chorobę emocji, nieuzasadnionego konfliktu wewnętrznego. Przyczyną takiego stanu są najczęściej wydarzenia życiowe, które odciskają się bolesnym piętnem na naszej psychice, pozostawiając po sobie głębokie rany. Jednaj nie tylko nasza przeszłość może wpływać nasze zaburzenia zdrowia psychicznego. Problemy w życiu codziennym w znaczący sposób zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia nerwicy. Brak pomysłów na rozwiązanie naszych problemów, surowy szef w pracy, stres, napięty terminarz są najpopularniejszymi przykładami.

Objawy nerwicy to m.in.:

  • fobie, wszelkiego rodzaju; mogą być strachem przed ostrymi narzędziami jak i błahymi na pozór czynnościami, np. jazdą w zatłoczonym autobusie
  • nagłe napady lęku, bez jakiejkolwiek przyczyny
  • przygnębienie
  • zaburzenia snu (możliwa bezsenność)
  • brak motywacji

Do objawów nerwicy zaliczyć można także te, które wpływają na stan naszego ciała, np:

  • bóle głowy, żołądka, serca,
  • zaburzenia wzroku, słuchu
  • zaburzenia charakterystyczne dla patologicznych stanów fizjologicznych (urojona ciąża, zaburzenia mowy, zaburzenia równowagi)
  • zaburzenia erekcji
  • zaburzenia pamięci
  • problemy z koncentracją
  • nagłe uderzenia gorąca

Nerwicy nie wolno bagatelizować. Jeśli trwa ona wystarczająco długo, może mieć fatalne skutki dla pacjenta. Zaliczyć do nich możemy obniżenie własnej wartości, obsesyjne zaangażowanie w pracę, brak źródeł jakiejkolwiek radości w życiu. Zaawansowana nerwica może prowadzić do izolacji w domu, a nawet do samobójstwa.

Dlatego jeżeli wydaję się nam, że możemy mieć nerwicę należy niezwłocznie udać się do lekarza psychiatry. W trudniejszych przypadkach może być wskazane leczenie choroby w specjalnych ośrodkach leczenia nerwic. Warto pamiętać, że tylko profesjonalna pomoc daje największe szanse na wyleczenie pacjenta.

89 Responses to “Nerwica – objawy”

  • Gabi pisze:

    Witam
    Ja walczę z nerwicą od kilku lat.Obecnie jest już nie źle a było okropnie. Objawów miałam masę i to wszystkie możliwe, łącznie z zaburzeniami widzenia, globulis histericus, problemy z serce itp. Obecnie już bardzo rzadko kiedy się zdenerwuję występuje minimalne krótkotrwałe zaburzenie widzenia pozostałe objawy zniknęły. Leczę się u neurologa i dużo czytam. Z nerwicą można sobie poradzić ale trzeba dużo samozaparcia.
    Pozdrawiam

    • eM pisze:

      Ja nie zostałam zdiagnozowana z nerwicą, ale miałam odwrotną przygodę – poszłam do kardiologa bo miałam problemy z sercem, a pani kardiolog przed zmierzeniem ciśnienia stwierdziła, ze mam objawy nerwicy, bo skora taka młoda (28) bez otyłości, z niskim cholesterolem, to to wygląda na nerwicę. Nieco się zirytowałam… w badaniu usg serca okazało się że mam wypadanie płatków zastawek (dwu i trójdzielnej). Prawda jest taka, że faktyczny stan somatyczny nie wyklucza nerwicy, ale problemy z sercem i wypadanie płatków nie jest symtomem do diagnozy nerwicy. A może moje płatki wypadają bo jestem tak znerwicowana? Ale z drugiej strony – każde zaburzenie psychologiczne jest definiowane jako „brak obiektywnej przyczyny, która prowadzi do … zaburzeń lękowych, itd…” bo np. można być zestresowanym (rodzice, których dziecko leży w szpitalu), można się bać, można być przygnębionym jeśli tylko w jednym tygodniu włamali się do mieszkania, straciłam pracę, zdechł pies a ciocia trafiła do szpitala itd.

      P.S. ja się boję jeździć zatłoczonym autobusem, zwłaszcza latem. Ale inny kardo wyjaśnił, że przez wypadające płatki (już kilka razy zemdlałam czy omdlałam). A może gdyby poszukać głębiej to jest strach przez uduszeniem – brakiem powietrza? Diagnowy z dwuznacznymi objawami nie są łatwe. pozdrawiam eM

      • Lekarz pisze:

        Problemy typu kardiologicznego musi leczy´c kardiolog.

        Jezeli brak powietrza np. jest wtórnym objawem powinnas dostac leczenie dopóki
        sytuacja sie nie unormuje. Dopiero wtedy mozna odzielic problem fizyczny od psychicznego – a nie zwalac w kólko jedno na drugie.

        Wiec wizyta do kardiologa. Platki NIE wypadaja od nerwów.

  • michal pisze:

    a jakie mialas objawy mnie obecnie bola kosci i glowa zaburzenia widzenia

  • karolina pisze:

    Witajcie mam nerwice od roku i często strach przed śmiercią jeszcze w tym roku zmarły mi 3 bliskie osoby boję się o siebie mam dwoje dzieci i nie byłam z tym u lekarza często mam duszności bóle głowy kolatanie serca i dziwny ucisk w głowie

  • Karol pisze:

    Moje objawy to głównie częste napady lęku i towarzyszące im zaburzenia pracy serca, głównie gwałtowne przyspieszenie. Czuję wtedy jakbym miał zaraz dostać zawału i umrzeć a zachowuję się jak bardzo chory psychicznie – wpadam w totalną panikę, chodzę po pokoju w te i we wte jak pies uciekający przed odgłosem piorunu i muszę wyjść z domu bo przyzwyczaiłem się że jak wychodzę się przejść to mi przechodzi i mogę zasnąć. Nerwicowe lęki nie pozwalają mi normalnie żyć głównie w nocy ale w dzień też ta choroba ma przebieg – głównie nie mogę przesilać się fizycznie bo moje serce nie pracuje poprawnie – szybko się męczę i przy dużym wysiłku na prawde jest źle.

  • ewa pisze:

    wczoraj karetka zabrała mnie do szpitala,byłam w fatalnym stanie,ból który rozrywał mi klatkę piersiową,taki wewnętrzny żal,ochota żeby krzyczeć,płacz przez który nie mogłam oddychać,właściwie nie wiem co jeszcze bo niewiele pamiętam,póżniej kroplówka,zastrzyk,i ta bezsilność.Dzisiaj jest już lepiej ale bez pomocy specjalisty się nie obejdzie:(

  • agnieszka.m pisze:

    Witam was mam na imie Agnieszka mam 25lat chciala bym zadac pytanie otoz lecze sie na nerwice od 3 dni wiem to brzmi dziwnie bo nerwica meczy mnie od okolo 6lat przed tym leczylam wie ale przerywalam leczenie teraz wzielam sie za nie tak na powaznie dostalam leki asentra i dorazie hydroksyzyna biore asentr pol tabletki za 3dni mam juz zaczac brac po calej pisze bo nie wiem czy takie objawy to objawy nerwicy … uczucie goraca (czasami) sciskanie w gardle jak bym tam mial kulke jakas i wiele innych ale to mniejsza z tym od wczoraj doszedl nowy objaw jak leze jest ok ale jak wstane chce chodzic to czuje sie tak jak by mnie ktos popychal lekko albo jak bym plynela na lodce dziwe uczucie powiedzcie mi czy to moze bycnz nerwicy??.??? Bardzo dziwne uczucie i przy nim troche trace rownowage tzn ide jak po drinku 🙂 blagam odpiszcie bede czekac pozdrawoam wszystkich nerwicowcow pamietajcie damy rade nerwicy !

    • dorota pisze:

      hej ja mam to samo i tez nie wiem czy to od nerwicy

    • MiLady pisze:

      Aga mam to samo!!!na sto procent nerwica -zaburzenia równowagi i to dziwne uczucie tak trudne do opisania jakby cos tak jak napisalas popychało ,zawroty głowy jak na łódce ,możemy sobie podać ręce! damy radę – czasem sobie myślę że lepiej byłoby już chorować na coś konkretnego ale niż niby na nic a tak zle się czuć ,ale lepiej odpukać..pozdrawiam

    • Wojtek pisze:

      Agnieszko, tego typu objawy, o których piszesz mogą być związane również z inną jednostką chorobą. Ja w ostatnich kilku miesiącach przeszedłem bardzo ciężkie chwile związane z moim zdrowiem. Po dłuuugich tygodniach niepewnych diagnoz, dziesiątkach badań itd. stwierdzono u mnie zaawansowaną, neurologiczną formę boreliozy oraz kilku innych chorób odkleszczowych, które powodowały u mnie najróżniejsze objawy – lista była naprawdę długa, ale opierała się głównie na zaburzeniach ruchu, uczuciu nietrzeźwości (lub stania na łodzi), braku poczucia równowagi, zaburzenia emocjonalne, napady rozpaczy, agresji, problemy z pamięcią, koncentracją, skupieniem, czytaniem… Być może powinnaś przebadać się w tym kierunku. Ja osobiście odwiedziłem wielu lekarzy, którzy albo nie potrafili powiedzieć, co mi jest albo błędnie mnie diagnozowali. Miałem stwierdzoną boreliozę 13 lat temu i byłem wtedy poddany zupełnie nieskutecznemu leczeniu. Dopiero pół roku temu się we mnie obudziła. Jest to bardzo groźna i podstępna choroba imitująca takie choroby, jak nerwica, depresja, stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne, schizofrenia, reumatoidalne zapalenie stawów i inne. Niestety bardzo ciężko zdiagnozować tę chorobę za pomocą dostępnych badań medycyny konwencjonalnej, bo może występować w postaci seronegatywnej, czyli niewykrywalnej w krwi (tylko w cystach w tkankach łącznych), z której robione są badania. Jeśli miałaś kiedykolwiek kleszcza to moim zdaniem jest ogromne prawdopodobieństwo, że to właśnie ta choroba. Jeśli nie miałaś lub nie kojarzysz tego faktu to wcale nie znaczy, że nie może to być BB, gdyż w dzisiejszych czasach możliwe jest zarażenie poprzez ukąszenie komara lub meszki, a także poprzez kontakt płciowy z osobą zarażoną. Wiem, co oznacza ta choroba, więc w razie jakichkolwiek pytań proszę Cię o kontakt na maila: wojciechstepka@wp.pl

    • magda.u pisze:

      witam mam na imię Magda mam32 lata.Też się zastanawiam co mi dolega.Od kilku miesięcy żle się czuję wszystko mnie boli,pocę sie serce bije mi mocniej.w gardle stoi mi gula mam bółe główy,karku,kręgosłupa jak chodzę to mi siękręci w głowie
      a przez ostatn tydziń bóle żołądka do takiego stopnia że wylądowałam na SORZE pod kroplówkami i zastrzykami.Czy to są objawy nerwicy

    • margo pisze:

      witam chcetnie pogadam z toba mam nerwice i tez pochowalam 3 wazne osoby w ciagu roku .dasz rade ja tez daje nerwicy nie mozna sie dac jak mnie mecza objawy mowie stefan nie teraz pozniej sie toba zajme

  • Elwira.K pisze:

    Witajcie. Mam dopiero 20lat ale jestem pewna że od dłuższego czasu choruje na nerwice. Jestem bardzo wrażliwa aż za bardzo. Do wszystkiego podchodzę zbyt emocjonalnie. Mam za słaba psychikę…
    Skaleczona w dzieciństwie przez
    ojca i teraz cięższe sytuacje w
    życiu mnie przytłaczają… ;( drażnią mnie krzyki hałasy czy nawet tv lub głośniejsze rozmowy. Moimi najczęstszymi objawami są: stany lękowe przed utrata kogoś bliskiego, bóle w klatce piersiowej i okropne przyspieszenie bicia serca nawet jak nic nie robię, bóle głowy, drżenie rąk a nawet całego ciała, brak motywacji, zaniżona samoocena, brak wiary we własną wartość, brak równowagi, gdy wstaje nagle silne zawroty głowy, myśli samobójcze. Pomóżcie, boję się a raczej wstydzę pójść do specjalisty mimo że wiem że powinnam.

    • beata radzik pisze:

      moja droga dam ci kilka rad otoz postaraj otaczac sie ludzmi naprawde ci zyczliwimi pojdz na basen, pobiegaj,moze zapisz sie na fitnes. Pojdz do kina, teatru, nna ,na dobry kabaret. Czytaj, pisz, modl sie laske wybaczenia wobec

  • Elwira.K pisze:

    Zapomniałam dodać że bardzo często płacze i nie mogę tego zahamować, gdy się zdenerwuje strasznie oblewają mnie poty, strasznie się stresuje byle czym.

    • ania pisze:

      do agnieszki
      mam te same objawy tzn. lekkie kolysanie jakby na lodce do tego jeszcze byly nudnosci i niesamowity strach w tym momencie i wybuch paniki w zoladku,dodatkowe objawy u mnie to nieuzasadniony strach przed przyszloscia,natretne mysli o smierci,chorobie,nadwrazliwosc na halas,uderzenia goraca,zaburzenia snu.Bylam umowiona u psychiatry nie poszlam chyba ze wstydu,termin przepadl, ale postanowilam pojsc do psychologa,jestem po pierwszej wizycie zobaczymy,pozdrawiam

  • Jaromir pisze:

    Ja miałem problemy w dzieciństwie ojciec pił awantury patologia oczywista,ale mając 24 lata urodził mi się syn ciężko chory to był pierwsze nasze dziecko i zaczęło się strach strach i strach.Syn leczony był do 19tego roku życia a teraz już sam chodzi do lekarzy ale trzeba go jeszcze pilnować i znowu strach o niego. budowałem dom dźwigałem w pracy też ciężko pracowałem uszkodziłem kręgosłup diagnoza operacja strach nie pozwolił mi się zgodzić dwa lata później zdiagnozowano u mnie raka na płucu i co i potworny strach!!! ale wycieli mi cały górny płat prawego płuca z tym nowotworem ,już przy bronchoskopii zemdlałem bo strach,po miesiącu złapało mnie zapalenie tego właśnie płuca i strach, już wtedy była to nerwica ale jeszcze o tym nie wiedziałem.Wypisano mnie do domu stwierdzili że jestem wrażliwy po miesiącu badań u gastrologów chirurgów trafiłem ledwie żywy do psychiatry i stany lękowo-depresyjne leki poprawiły spanie ale mnie ogłupiały strasznie wróciłem do pracy.podjąłem terapie u psychologa przez 2 lata ,no kłucie w klatce ustało.Problem pojawił się gdy nie mogłem odstawić leków trzy miesiące zmniejszałem dawki aż w końcu udało się.Dwa lata temu wyczułem u żony guza w prawej piersi i co i strach ledwie udało mi się przekonać ją na wizytę u lekarza okazało się że to masa guzowata w kanale mlekowym no i strach trochę minął ale w głębi duszy martwię się o nią .Dwa lata temu upadłem z z wysokiej maszyny i pozrywałem ścięgna w prawym barku operacja i co i !strach ,na operacji odjechałem reanimacja ojom wróciłem ręka nie sprawna całkowicie z pracy nici zus renty nie chce dać i co i strach już nie wiem jak z tego wyplątać się.Właśnie teraz boli mnie brzuch od tygodnia mam kulkę w przełyku nie pozwala mi ona dobrze połykać już o silnych dusznościach nie wspominam nogi bolą mnie prawie od zawsze nocą krzyczę z bólu a głowa to nie pamiętam kiedy mnie nie bolała NERWICO OPUŚĆ MNIE BŁAGAM.

    • Olka pisze:

      Wiem co czujesz, ja mam podobnie, jedyne co mnie pociesza to to ze ze nie jestem z tym sama, dzieki takim forum wiem ze jest wiele innych osób mających podobne problemy. U mnie zaczeło 4lata, po stracie pracy, potem problemy ze znalezieniem nowej,alkoholizm meza, rozstanie znim, Potem wszystko wrocilo do normy, mąz wział sie za siebie, nie pije od ponad 7miesiecy i chodzi na terapię a prace tez wreszcie znalazlam, ale objawy nerwicy nie mineły, tylko z dnia na dzien postepują i w tym momencie sa nie do wytrzymania i powoduja ze mam mysli samobojcze.Przeraza mnie to i nie wiem co sie ze mna dzieje. Do moich głownych objawów nerwicy nalezy straszny ból głowy, ucisk w klatce piersiowej, brak tchu, zawroty głowy, zaniki pamieci i bardzo szybkcie meczenie sie. Tez marze o tym zeby wreszcie wyleczyc sie z nerwicy, nie chce mi sie zyc, na nic nie mam siły, do wszystkiego sie zmuszam i głownie przez te objawy somatyczne i boje sie ze w koncu popelnie samobojstwo

  • Olka pisze:

    Wiem co przezywasz i nie zycze temu nawet najgorszemu wrogowi

  • pati mam 17 lat pisze:

    czesc jestem Pati mam 17 lat nie jestem pewna czy to nerwica ale lekaz rodzinny stwierdzil u mnie wlasnie te chorobe jestem strasznie lekliwa drecza mnie sprawy ktore tak naprawde nie sa wazne wystarczy ze ktos powie mi pare ostrych slow a moje policzki obmywaja slone lzy mam straszne skurcze mrowienia silne napady goraca strasznie boli mnie serce jak sie denerwuje puchna mi nadgarstki i stopy nie wiem co to nerwica dlatego prosze o rade

  • k pisze:

    DO MILADY 🙂
    JA MAM TO SAMO Z TA LÓDKA HE ZAWSZE BYLAM PELNA ZYCIA ZWARIOWANA NICZEGO SIE NIE BALAM ALE JAK BYLAM MALA PAMIETAM MIALAM TAKI OKRES ZE SIE BALAM DOROSNAC BO MYSLALAM ZE WTEDY UMRE ITD I STRACH PRZED SMIERCIA MOICH RODZICOW ALE POTEM MI PRZESZLO I ZYLAM PELNA PIERSIA , NO ALE PEWNEGO DNIA KIEDY MOJ CHLOPAKA BYL ZA GRANICA I BYLAM CHORA ZAKRZTUSILAM SIE TABLETKA MOJA MAMA POWIEDZIALA MI „BO SIE UDUSISZ ” I TAK OD 6 LAT WALCZE Z ROZNYMI NAPADAMI STRACHU !!! NA POCZATKI POMOGL MI PERSEN BO MIALAM WRAZENIE ZE KTOS MI SIEDZI NA KLATCE PIERSIOWEJ , POTEM MIALAM 2 LATA PRZERWY AZ DO CZASY GDY ZACZELAM BRAC OGROMNE TAPSY NA WLOSY I PAZNOKCIE W POLOWIE KURACJI PRZYPOMNIALA MI SIE TA SYTUACJA Z ZAKRZTUSZENIEM I WSZYSTKO WROCILO DO TEGO DOSZLY BOLE ZOLADKA ZGAGI MUSIALAM AZ LECZYC NA TEN ZOLADEK I NA SZCZESCIE PRZESZLO OD CZASU DO CZASU TYLKO MNIE LAPIE JAK COS NIE TAK ZJEM ;/ POTEM DOSZLY DUSZNOSCI ATAKI PANIKI KLUCIA GLOWY ITD WKURZYLAM SIE ZACZELAM PISAC PAMIETNIK NOSILAM PRZY SOBIE KARTKE GDZIE MIALAM NAPISANE JAKA JESTEM GLUPIA ZE SOBIE WKRECAM ZE COS MI JEST ITD I JAKOS Z TYM WYGRALAM ALE ZOSTALO MI JEDNO CALY CZAS MAM WRAZENIE ZE JEST MI SLABO JAK IDE Z MEZEM WYDAJE MI SIE ZE ZARAZ POLOZE SIE PLACKIEM BO TAKIE MAM ZAWROTY NIE MOWIE MU O TYM BO SIE WSTYDZE HE ;P NAJBARDZIEJ NASILA MI SIE PRZY WSTAWANIU ALBO GWALTOWNYM ODWROCENIU SIE NOGI Z WATY ITD MAAASAKRA JAKOS Z TYM PROBUJE WALCZYC KUPIALM SOBIE MAGNEZ I POTAS MOZE MI POMOZE WYMIKI KRWI SUPER , TARCZYCY NIE MAM ALE PODOBNO BADANIE NIE WYKRYJE TRZEBA JESZCZE ZROBIC UDG BO HORMONY MAM IDEALNE , MIALAM UDSG JAMY BRZYSZNEJ MIALAM TYLKO JELITA PELNE GAZOW , ROBILAM TEZ OB TEZ IDEALNE , NIE WIEM JAK WY DAJECIE SOBIE Z TYM RADE JA JAKOS ZYJE ALE MOZE DAJCIE JAKIES SUPER SPOSOBY JA POLECAM TEZ Z KARTKA HAHHAHHA :)))))))))))))))

  • eli pisze:

    Bałam się że mam nerwicę, ale ja czytam te wasze objawy, to jednak nie. Ale mam dopiero 17 lat i ostatnio zaczęło się u mnie dziać coś dziwnego. Kiedy czytam na głos jakiś tekst na polskim, to po chwili (na początku jest normalnie), ręce zaczynają mi się trząść, serce bić jak szalone, a głos trzęść… Nie mogę złapać oddechu. Ostatnio tłumaczyłam się chrypą. Nie jestem jakaś nerwowa, lubię wypowiadać się na lekcji, a czytanie na głos to nigdy nie był dla mnie jakiś stres. Może to brak jakiś witamin, ostatnio mało śpię, w weekendy pracuję, szkoła, no i imprezy od czasu do czasu…

  • masza pisze:

    WITAJCIE ! NERWICE MAM OD DZIECKA ! CZYLI JUZ JAKIES 30 LAT , OBJAWY JUZ PRZESZŁAM W ZYCIU WSZYSTKIE JAKIE NALEZA DO TEJ CHOROBY OD SERCA PO KULKI W GARDLE ,DUSZENIE ,OPĘTANIE ITP ITD…. LECZENIE PODJEŁAM 3 LATA TEMU , ZAKONCZYŁAM ROK TEMU , PO LECZENIU I W TRAKCIE BYŁAM JAK NOWO NARODZONA I PRZESZCZESLIWA ZE UWOLNIŁAM SIE Z RAMION DEMONA !!!!NIESTETY OD KILKU MIESIECY DEMON POWRÓCIŁ ZACZYNA NA NOWO WALIC MI SIE SWIAT !JEDNO JEST PEWNE NA TĄ CHOROBE LEKARSTWA NIE MA MUSIMY STARAC RADZIC SOBIE SAMI NAJLEPSZE LEKARSTWO JEST ROZMOWA Z LUDZMI DOTKNIĘTYMI TĄ CHOROBĄ I WSPIERANIE SIE NAWZAJEM, BO CZŁOWIEK ZDROWY NAS NIE ZROZUMIE A CO WIĘCEJ UZNA NAS ZA DZIWNYCH I INNYCH NIESTETY , TAKZE WSPIERAJMY SIE RAZEM A BEDZIE NAM LZEJ…

    • Ola pisze:

      Witaj newicy nie da się wyzbyć.Ja ją dostałam w wieku dziecięcym.Wyniosłam z domu rodzinnego.Miałam ból przemieszczający się z klatki piersowej do żeber ogólnie trzęsło mi się całe ciało przy silnym stresie.Nie wiedziałam ze to nerwica znajoma mi uświadomiła ona miała takie same objawy i lekarz stwierdził tą chorobę.Ja jestem teraz szcześliwa u boku mojego ukochanego,ale ta osoba powiedziała ze nerwica moja jest narazie uśpiona.Ja o tym wiem że zawsze się może objawić.Często krzycze na mojego chłopaka czasem z powodu a czasem silnie się unoszę bo poprostu się czepiam.Moja siostra z domu rodzinnego wyniosła anoreksje i bulimę.Też czasem mam fioła na punkcie swojego wygladu urajam sobie ze wszyscy sie smieja i obgadują.

      • Ola pisze:

        Tak naprawde niczego mi nie brakuje jako kobiecie i z figury i z urody ale presja ludzi mnie dobija czasem.To jest chore.Ale cóż muszę być silna i WY WSZYSCY CIERPIĄCY NA TAKIE RÓŻNE STANY NERWICOWE MUSICIE WALCZYĆ

    • nonii pisze:

      Witaj masza!
      Co u Ciebie? Jak sobie radzisz?Ja mam nerwice tez raczej od dziecka.
      Jak masz ochote to pisz na adres: nonii@poczta.onet.pl
      pozdrawiam cieplo

  • stoli pisze:

    Witam. Od nkilku dni mam takie objawy jak dusznosc i problemy z przełykaniem a w szpitalu wszystkie wyniki wychodziły pozytywnie. Czy to mogą być objawy nerwicy ?
    I musze dodac że ostatnio miałem bardzo duzo stresu

  • natalia pisze:

    Od ponad roku czuję ,że mam nerwice. Żyję w ciągłym stresie. Mam dni kiedy zaczynają mi się trząść ręce ,szybko bić serce. Praktycznie codziennie mam napady leku.Boli mnie bardzo brzuch i głowa,non stop się poce. Ostatnio miałam już nóż w ręku. Co mam robić? Mam dopiero 13 lat i boję się powiedzieć o wszystkim rodzicom. Pomocy !

    • kasia 31 pisze:

      Witaj nie wstydz się powiedz wszystko rodzica nie trzymaj tego dla siebie bo możesz czuć się jeszcze gorzej wiec proszę cie Porozmawiaj z mama najpierw na ten temat przelam się bo później sobie nie poradzisz sama z ta choroba a masz dopiero 13 lat.

  • kasia 31 pisze:

    Witajcie mój problem zaczol się koniec lipca a mianowicie tak Bolly mnie lydki czulam zmęczenie nóg ciagle byly opuchniete bolala mnie glowa klucha w gardle zrywanie się ze snu kolotanie serca ale raz na tydzień lekki bol w klatce piersiowej klocia przy sercu problem z oddychaniem zaciskanie szyji rozsadzanie szyji chrypka raz mialam bezdech nocny cos strasznego nikomu tego nie życzę czulam jak w gardle mi się ściany zapadają i sama przestalam oddychać po przebudzeniu serce bilo z ledwoscia.mialam napady leku ze serce przestali mi bic i ciągle sprawdzalam czy bije bol uszu i oczu a dokladnie powiek .poszlam do rodzinnego lekarza faszerowal mnie antybiotykami po badaniu krwi i moczu stwierdzil ze jestem zdrowa bo wyniki jak z bajki byly dobre i ogólnie w bezdech nocny mi nie uwierzyl ze to nie możliwe.poszlam do kardiologa stwierdzil nadciśnienie bo jak mi zmierzyl to 140/100 mialam na USG serca wszystko ok przepisal leki na nadciśnienie i magnez z witamina b6 po tygodniu wszystko minelo prócz kluchy i problem z nogami zdecydowalam się na badanie gastroskopi cos strasznego te badanie nic nie wykazali i wtedy lekarz mnie oswiecil ze to wszystko wynika na nerwice z depresja zrobilam sobie prześwietlenie pluc jak na palacza po 10 lat jest ok wiec dalej nie szukam ODP nie wlucze się już po lekarzach zostal mi problem z nogami chodź juz nie puchna ale czasami bola i czuje jeszcze czasami zmęczenie niechęć do niczego ale jakoś daje rade żadnych leków nie biorę procz te od nadciśnienia ale jak sobie mierze to jest ok .nie jestem nerwowa osoba dlatego ciężko byli mi w to uwierzyć ze nerwica mnie dopadla bo co do depresji to bym się zgodzila bo wszystko trzy mam w sobie i dużo przeszlam w życiu ale cóż pogodzilam się z nerwica i depresja jak będę czula ze mój stan się pigarsza to wtedy zglosze się do specjalisty .pozdrawiam wszystkich i powrotu do zdrowia każdemu zycze

  • justyna 16 pisze:

    witam ma 16 lat i za duzo już przeżyłam a naj gorsze jes to że ja nie mam od kogo dostac pomocy bo nikt mnie niechece , wszystko mnie denerwuje i przezto nie panuje nad swoimi emocjami…. płacze z btle powodu….. nie daje rady a swoie problemy bym rozwiazywała siła. miewam czeste bóle brzucha…

  • Monka333 pisze:

    Witajcie! Ja przez wiele lat nie wiedzialam, ze mam nerwice. Dowiedzialam sie z opowiesci, ze jak mialam 4 latka to dostalam silnych boli brzucha, ktore utrzymywaly sie przez dluzszy okres, bylam karmiona lnem, ktorego nienawidzilam pic. W ogole nie chcialam jesc, tylko skora i kosci. Wychowalam sie w rodzinie dysfunkcyjnej ojciec alkoholik, rozwod rodzicow itd. Pamietam, ze zawsze mialam problemy z zoladkiem i straszne leki, ktorych kiedys nie rozumialam. Myslalam, ze to normalne. W tym roku mialam wiele problemow, dostalam takich lekow, ze nie potrafilam rozmawiac w pracy z ludzmi, zrezygnowalam po dluzszej samodzielnej walce. Po odejsciu z pracy trafilam do psychologa i psychiatry. Psycholog pomagal z problemami w zwiazku, psychiatra okreslil nerwice lekowa z powodu dziecinstwa. Zanim do niego trafilam bylam w strasznej depresji, codzien plakalam, panikowalam, wlosy wypadaly mi garsciami i do tego oczywiscie bolacy zoladek, krotki oddech, kolatanke i bol w sercu oraz to uczucie, ze zaraz oszaleje. Nie przyjmowalam zadnych lekow, poniewaz duzo sie o nich naczytalam i one nie zalatwiaja problemu. Najwazniejsza jest zmiana sposobu myslenia i podejscie do zycia oraz akceptacja samego siebie. Moj psychiatra wyuczyl mnie metod oddychania na ataki paniki oraz wytlumaczyl, ze musze ograniczyc alkohol, jesc pozywne jedzenie, cwiczyc, a przede wszystkimi miec jakies zainteresowania, bo ja mam tak ze jak za dlugo siedze w domu to dziczeje, nie umiem potem normalnie funkcjonowac na „zewnatrz” a w pewnym momencie wlasnie majac nawal problemow, zamknelam sie w domu i tylko praca, dom, takze tylko sobie pogorszylam, ale ze jestem slaba psychicznie to szybko sie poddaje, dopiero jak „upadne na dno” to walcze. Tak samo bylo z ostatnia praca, zamiast wziasc troche wolnego i poswiecic czas na wizyty u psychologa, to ja po prostu z niej „ucieklam” i wstyd mi bylo wrocic. A teraz troche zaluje. Mam teraz nowa prace i jakos funkcjonuje. Ostatnio zaczelam zazywac krople dr bacha rescue remedy na lek i musze przyznac, ze zaraz po zazyciu lek znika, to trzeba pic do miesiaca, zeby zobaczyc skutki, ja pije dopiero 3 dzien. Acha i jeszcze jedno mi pomaga, 15 minut dziennie medytacji, nie zawsze mam czas, ale jak ja stosuje to dzien mam udany i jestem szczesliwsza. Melisa znowu pomaga mi na sen.Jest wiele spodobow ale kazdy jest inny i trzeba wyprobowac co dziala. Ogolnie mowiac nerwice to ciezka sprawa, to jak walka ze samym soba, okropne..ale coz nie mozna sie poddawac! Pozdrawiam

  • Bartek pisze:

    Witam, jestem chłopakiem i mam 14 lat. Chodzę do gimnazjum. Mam bardzo napięty program nauki i wiele sprawdzianów, tym samym jestem bardzo narażony na stres. Ostatnio mam duże problemy z nauką, nawet uczenie się moich ulubionych przedmiotów jak chemia jest dla mnie trudne. Jeszcze przed wakacjami miałem same piątki i czwórki, a teraz mam same tróje i czwórki. Moja mama jest po dwóch rozwodach. Rzadko kiedy jest w domu. Obawiam się, że mam nerwicę. Mam ok. 90% objaw opisanych w artykule. Cały czas czuję się przygnębiony (nawet w chwilach, które powinny mi sprawiać radość), łatwo mnie jednak rozśmieszyć, ale nie na długo. Towarzyszy mi także wolnopłynący stres. Często odczuwam apatię, czyli najchętniej cały czas bym spał, nie mam na nic chęci. Pogorszył mi się słuch i wzrok. Trzeba mi powtarzać to, co się mówiło; a jak zbyt długo czytam, to obraz traci na ostrości. Cały czas mam wrażenie, że mój chód jest dziwny i że mówię niewyraźnie. Często boli mnie głowa i brzuch. Bardzo się także pocę, co jest dla mnie krępujące, kiedy przebywam w szkole. Nigdy nie byłem zbyt towarzyski, mimo to lubię rozmawiać z ludźmi lub im pomagać. Często sobie wmawiam, że nic mi nie wychodzi. Mam problemy z koncentracją, jeśli ktoś coś do mnie mówi, to niby słucham, ale po dwóch minutach i tak muszę prosić tę osobę o powtórzenie. Mam problemy z komunikacją z rówieśnikami, cały czas czuję, że się ze mnie śmieją, bo jestem zamulony i w ogóle nie wyluzowany. Czasami przyjeżdżam do pracy aby trochę dorobić (moja mama jest kierownikiem), do gastronomii. Pracuję na kuchni. Byłem tam dzisiaj i zauważyłem, że nie jestem już tak wydajny w pracy, jak 4 miesiące temu (czyli wtedy, kiedy byłem wcześniej). Wstydzę się o tym porozmawiać z kimkolwiek, jednak czasem skarżę się mamie na niektóre objawy. Błagam o pomoc!

  • Juti pisze:

    jakoś od roku mam ze sobą problem, często odczuwam napady leku , mam zaburzenia wzroku i równowagi . w ogóle nie moge sie skupić na niczym , chodze na praktyki i tam jest najgorzej , nic mi sie nie chce bo nie mam sily pracować. to bez sensu, tak sie nie da żyć ;/

  • asia,34 pisze:

    Dzień dobry! Mam 34 lata i prawdopodobnie z nerwicą zmagam się przynajmniej 10 lat.Boli mnie dosłownie każdy fragment mojego ciała.Piecze,kłuje,dusi,mrowi.Obecnie, tak od dwoch tygodni bardzo bolą mnie nogi, pięty, są takie ociężałe,ręce mi drżą, są jakby niespokojne. Nie pamiętam już kiedy tak naprawdę przespałam ,, zdrowo” całą noc. Mam mnostwo kłębiących się myśli na temat mojego zdrowia. Bardzo często myślę o śmierci.Boję się, że mam ciągle jakąś straszną chorobę.Proszę niech mi ktoś odpisze czy ma podobne objawy z nogami.

    • Dawid pisze:

      Witam.

      Ja osobiście przeszedłem nerwicę depresyjną jakieś 7-8 lat temu. Lecz teraz problem powraca. Człowiek jednak przez złe doświadczenia z przed paru lat jest trochę inaczej nastawiony. Obecnie mam mrowienie z nodze czasem czuję je też na ciele, uderzenia gorąca, zmęczenie, pocenie rąk, kluchy w gardle, niechęć do pracy, czasem lęki. Wiem jednak jedną rzecz którą przypuszczam wielu z Was nie zdaje sobie sprawy. Biadolimy jeden przed drugim „czemu ja”, „dlaczego, co takiego zrobilem/am” „przecież jestem dobrym człowiekiem”, „czemu inni mają lepiej”. Wcześniej sam tak myślałem. Wszystko co złego to nie ja. Teraz kiedy objawy wróciły, jestem trochę starszy, mam żonę i dwójkę dzieci (syna – 2 lata i córkę – 4 lata). Mnie tak jak i Was drażni ta sytuacja i niesamowicie męczy, ciągły natłok myśli, myślenie o swoim zdrowiu o tym co będzie, kiedy to minie. Lecz kiedy patrzę na swoje dzieci wiem że nie mogę po sobie tego dać poznać. Mają widzieć we mnie ojca a nie jakąś „ciape”. To między innymi ja je wychowuję i uczę jak żyć i w jaki sposób podchodzić do życia. Wiem też jedną rzecz LEPIEJ JA NIŻ KTÓREKOLWIEK Z NICH!! Wbrew pozorom to one są moim najlepszym lekarstwem jak i cała moja rodzina i wiem że każdy z Was też ma w kimś oparcie a jeśli nie to zróbcie tak żeby to oparcie mieć! Wiadomo że do lekarza też się wybieram lecz pamiętajmy o tym (choć wiem że to cholernie trudne) że są też inni ludzie oprócz nas którzy przeżywają naszą chorobę tak samo jak my. Wielu z Was powie pewnie „łatwo się pisze”i mają rację bo na pewno łatwiej o tym pisać niż z tym walczyć. Warto jednak walczyć i żyć. Nie marnujmy tego co mamy najcenniejsze. Kochajmy życie. Musimy sobie też uświadomić że nawet w tych złych chwilach my jesteśmy przykładem i oparciem dla innych. Pozdrawiam Was i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! 🙂

    • Wiola pisze:

      Dzien dobry ja tez mecze sie z ta paskudna choroba juz 10 lat.Tez ma problemy z nogami trzesa sie i takie niespokokojne jak pani opisuje.Podam moje gg-46087204 chetnie z kims popisze na ten temat.Pozdrawiam

  • Dawid pisze:

    Witam.

    Ja osobiście przeszedłem nerwicę depresyjną jakieś 7-8 lat temu. Lecz teraz problem powraca. Człowiek jednak przez złe doświadczenia z przed paru lat jest trochę inaczej nastawiony. Obecnie mam mrowienie z nodze czasem czuję je też na ciele, uderzenia gorąca, zmęczenie, pocenie rąk, kluchy w gardle, niechęć do pracy, czasem lęki. Wiem jednak jedną rzecz którą przypuszczam wielu z Was nie zdaje sobie sprawy. Biadolimy jeden przed drugim „czemu ja”, „dlaczego, co takiego zrobilem/am” „przecież jestem dobrym człowiekiem”, „czemu inni mają lepiej”. Wcześniej sam tak myślałem. Wszystko co złego to nie ja. Teraz kiedy objawy wróciły, jestem trochę starszy, mam żonę i dwójkę dzieci (syna – 2 lata i córkę – 4 lata). Mnie tak jak i Was drażni ta sytuacja i niesamowicie męczy, ciągły natłok myśli, myślenie o swoim zdrowiu o tym co będzie, kiedy to minie. Lecz kiedy patrzę na swoje dzieci wiem że nie mogę po sobie tego dać poznać. Mają widzieć we mnie ojca a nie jakąś „ciape”. To między innymi ja je wychowuję i uczę jak żyć i w jaki sposób podchodzić do życia. Wiem też jedną rzecz LEPIEJ JA NIŻ KTÓREKOLWIEK Z NICH!! Wbrew pozorom to one są moim najlepszym lekarstwem jak i cała moja rodzina i wiem że każdy z Was też ma w kimś oparcie a jeśli nie to zróbcie tak żeby to oparcie mieć! Wiadomo że do lekarza też się wybieram lecz pamiętajmy o tym (choć wiem że to cholernie trudne) że są też inni ludzie oprócz nas którzy przeżywają naszą chorobę tak samo jak my. Wielu z Was powie pewnie „łatwo się pisze”i mają rację bo na pewno łatwiej o tym pisać niż z tym walczyć. Warto jednak walczyć i żyć. Nie marnujmy tego co mamy najcenniejsze. Kochajmy życie. Musimy sobie też uświadomić że nawet w tych złych chwilach my jesteśmy przykładem i oparciem dla innych. Pozdrawiam Was i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! 🙂

  • Freaky pisze:

    na początku-
    dawid,super Twój post,duzo optymizmu mimo chwil leków i deprechy…sama mam córkę 12letnią i staram się nigdy przed nią nie pokazywać,że mam straszny dzień…choć dzieciaki sa mądre-widzą więcej niż wyślimy…
    Ja na depresję choruję od 12stu lat.Nie ma lekko.Ale przy odpowiednim nastawieniu,odpowiednich ludziach wokół siebie,przy dobrym zaufanym psychiatrze,dobrze dobranych lekach-mozna pokonać naszą koleżanką deprechę.no zeby był odowcipniej dopadła mnie kilka miesięcy temu nerwica lękowa-też już zdiagnozowana.I tak,fajny,pogodny człowieczek powoli stal się kłębkiem nerwów i lęków…zaburzenia widzenia,biegunki,bóle żołądka,czasem bardzo wysokie tętno budzace mnie w nocy…brak apetytu,nudności…wymieniac dalej??Po co…nerwica lękowa ma przykre objawy i SAM czlowiek NIE DA RADY…Tak jak pisalam wyżej; ktoś bliski,plus dobry psychiatra (oczywiście gdy mamy komplet badań w ręku wykluczających kompletnie inne choroby),wsparcie rodziny i PROÓÓÓÓBOWANIE samemu krok po kroczku odzyskiwać siebie 🙂 Pozdrawiam,jestem z WAMI 🙂

    • Dawid pisze:

      Cześć Freaky.
      Dziękuję że tak uważasz 🙂 Powiedz mi jak długo masz nerwice? Ja robiłem wszystkie badania tzn krew,mocz, usg brzucha, prześwietlenie klatki piersiowej, 6 lat temu miałem robione TK głowy z kontrastem i odpukać wszystko jest ok. Ale objawy czasem dobijają człowieka i człowiek wmawia sobie nie wiadomo co. Ale ważne by wyszukiwać te chwile nawet najdrobniejsze chwile radości. 🙂

      • jotka pisze:

        Podoba mi się Twoje podejście. Ja też staram się cieszyć i wynajdować powody do tej radości, tak jak piszesz cieszę się z tych najmniejszych rzeczy 🙂 ponadto próbuje racjonalizować jak tylko umiem i w każdej możliwej sytuacji, kiedy wiem że to objawy. Różnie wychodzi, ale często pomaga 🙂

  • julia pisze:

    ja od kilku tygodni mam mocne bóle brzucha lekarze robili mi wszystkie badania zwiazane z brzuchem ale nic nie wykryło zastanawiam się czy to nie jest nerwicaca ciagle się denerwuje przed każdym pujściem do szkoły i nie potrafie tego zwalczyc faktycznie czuje kucie w okolicach serca

  • AsiA pisze:

    Witam. Od paru tyg mam tak samo. Boli mnie glowa kłuje serce,tak jakby bierze mnie na wymioty,serce mi wali,przechodza dreszcze ,raz mi ciepło raz zimno. Nic mi sie nie chce,w klatce piersiowej mnie piecze. Kreci mi sie w glowie ,mam glupie mysli ze to juz koniec mojego zycia,bola mnie plecy u gory tak jakby kregosłup .Czy to sa objawy nerwicy? bylam dzisiaj u lekarza dostalam skiero anie na badania krwi moczu itd,takze okaze sie

  • Karolina pisze:

    Hej.Ja od prawie roku walcze z nerwicą bynajmiej tak myśle,nigdy nie było mi łatwo w domu awantury,alkohol w szkole wyśmiewanie a to działa na psychike w wieku 16 lat zachorowałam na cukrzyce,ale jeszcze wtedy byłam twarda jak kamień i silna,zaczeło się kiedy zdechł mój 13leni ukochany pies,załamałam się,miałam depresje,napady lęku,płakałam,wmawiałam i do tej pory mam myśli,że jestem ciężko chora u lekarza bywałam codziennie jednak morfologia,ob,ekg oraz badania ginekologiczne niczego nie stwierdzili.A Ja się nadal męcze z sercem,żołądkiem itd mówią mi,że od cukrzycy też to może być,ale ja już czasem nie mam siły już nie mam

  • Daniel pisze:

    Witam
    Wydarzenia z okresu dzieciństwa były przyczyną zaburzeń nerwicowych z którymi borykałem się ćwierć wieku.Leczenie farmakologiczne jak i psychoterapia niewiele pomogły.Zmiany nastąpiły w momencie równoczesnego podjęcia nauki i pracy.Intensywnie przeżyty dzień wycisza organizm i likwiduje kłopoty ze snem.
    Pozdrawiam

  • jola pisze:

    Od lat mam nerwice teraz depresje nic mi sie nie chce ,jestem sama dzieci na swoim,bardzo zle sie czuje jestem zmeczona rano boli mnie wsyzstko w nocy sie budze nie spie 2 albo i wiecej godz pozniej usypiam sie.Boli mnie kregoslup nogi ciezko wejsc po schodach kiedy cos robie pot leci ciurkiem z czola brak apetytu schudlam nie wiem co dalej.

  • zmartwiona pisze:

    Moje problemy ze zdrowiem zaczely sie od silnego wstrzasu psychicznego zla wiadomosc doprowadzila do paralizu twarzy potem manipulowano mna ktos szantazowal mnie ze popelni samobostwona prosbe jechalam spr czy faktyycznie bliska mi osoba lezy martwa ja sobie juz to wyobrazalam makabryczne uczucie bylam u neurologa w sprawie paralizu twarzy ona mnie zbadala i jak stracilam rownowage kazala mi isc do szpitala ale ja nie moglam bo mam male dzieck o i nie mialam je z kim zostawic po powrociw meza poszlam do rodzinnego po skier do szpitala oma tez jest neurologiem i ta pow ze w takich przypadkach nie kieruje sie do szpitala zglupialam dodam ze w domu na spokojnie nie mialam zaburzen rownowagi oczywiscie naczytalamsie na internecie roznych chorob w tym sm tamtej osobie ktora niby chciala sie zabic pomagalam az wreszcie przekonalam sie ze co do niej slyszalam jak mnie i meza wyzywala zaczelam sie jej bac zawiodlam sie na najblizszej mi osobie ktora byla jedna z ostatnichosob ktorym sie ufa i zaczely sie moje problemy uginanie sie nog uczucie goraca w roznych czesciach ciala mrowienia klucie w klatce piersiowej najgorsze zaburzenia widzenia na jedno oko ciagle widze za mgla ale dodam ze mam na jego pkt obsesje ciagle patrze w lustro na nie zamykam prawe oko ooko i patrze czy widze a juz jak sie mocno zdenerwuje to widze przez mgle ogolem boje sie ludzi zwykle nie widze tam gdziesa ludzie wole nie wychodzic z dpmu ale zmuszam sie zeby pojsc na plac zabaw bo dla dziecka zrobie wszystko dretwieja mi nogi i rece mialamzawroty glowy mialamrobione rozna wyniki 3razy okusta badania podst tk glowy jakodbieralam wyniki tk to bylam pewna ze cos w mam w mozgu wszystko wyszlo ok jak sie zdenerquje to mam telepawke uginanienog przeszlo po braniu systematycznym uspokajacza przepisanego przez neurologa laryngolog tez zaliczony jeszcze rmmi zostal ale neurolog pow ze dopuero we wrzesniuzeby nie obciazacorganizmu juro wizyta u psychiatry jakdo niej dzwonilam nie moglam w pewnym momencie wydobyc glosu bo potem wybuchlam placzem jak przyjechala do mojego dziecka ta bliska osoba to po jwj wizycie nie moglam oddychac nie wpuscilam jej do domu ale i tak sam widol mnie wielw kosztowal nie wiem czyto nerwica bo przeciez bylam taka przebojowa i silna a tu takie zalamanie nerwowe dodam ze przeciagu pol roku wielw zlego doswiadczylam ale ciezko o tym pisac

  • nerwicowy pisze:

    Mnie nerwica meczyla przez rok, dopadła mnie nagle, nie wiadomo skad.. wyladowałem w szpitalu z wysokim cisnieniem i lękami, zdarzyło mi sie to 3 razy że dostawalem leki uspokajające.. 22 lata i juz musialem zaczac chodzic do psychiatry.. na szczescie pomogł mi Escitalopram i spore ilosci zielonej sypanej herbaty 🙂 zmiana otoczenia (wyjazd za granice) takze miały na to wplyw. Przez 3 miesiace na początku dochodzilem do siebie aby w miare funkcjonowac, a po wyjezdzie za granice mialem sporo innych spraw do załatwiania i nerwica nie dokuczała tak bardzo oprocz niezbyt czestych zawrotów głowy w tłumie, parku, pracy.. ale miałem na to sposób, jak pojawiały sie zawroty, małe lęki to od razu przez mysl przechodziło „mam nerwice, to chwilowe, zaraz minie” i skupiałem sie na czyms innym.. nie ukrywam ze piwo nie było moim wrogiem, mimo spozywania Esci nie powinno sie pic, ale ja staralem sie zyc jak zawsze zyłem, po 4 miesiacach z 10 mg esci zjechalem do 5 mg (pól tabl.), nastepnie przez miesiac, dwa brałem po .2.5 ( 1/4 tabl) az postanowilem calkowicie zaprzestac brac escitalopram. Objawy miałem dziwne, od nagłych zawrotów głowy, uczucia przechodzenia pradu przez twarz, kark i inne czesci ciała do chwilowych smutków depresyjnych z ktorymi radzilem sobie na momencie aby sie nie rozwijały, np wyjscie na dwór, do sklepu, rozmowa z kumplem a nawet wypicie piwa, piw ktore mnie odprezały.

    Początki nerwicy które zdiagnozował lekarz nie było kolorowe… nie wiedzialem co sie ze mna dzieje, spałem całymi dniami, w nocy koszmary, lęki przed wyjsciem na dwór, do sklepu, nie mogłem sie przełamac zeby wyjsc jak codzien po zakupy, a przeciez zawsze to robiłem.. zmuszony byłem wziąć miesieczny urlop od pracy, postanowilem biegac, lecz to nie przynosilo efektow, czulem sie zagubiony, pojawiała sie depersonalizacja, aż smutno wracac do tych nahgorszych dni w zyciu..

    Ale na szczescie udało mi sie wygrac z nerwica, niektorzy lecza sie latami, inni całe zycie, ale trzeba ciagle walczyc bo da sie z nią wygrac !

    Najwazniejsze to polegac na bliskich, zasiegniecie porady lekarza i analizowanie tego co sie dzieje, działo, bo powroty do przeszlosci tez daja sporo do myslenia.
    Nerwica to choroba o ktorej malo kto wie, jezeli Ty potrzebujesz wsparcia, napisz do mnie, zawsze postaram sie pomoc bo wiem jaka przykra to choroba. Głowa do góry ! 😉

  • zmartwiona pisze:

    Mam stwierdzone zaburzenia nerwicowe o charakterze somatycznym choć nie bardzo w to wierzebiore od miesiąca leki ale nie pomagają nie wiem co robić powtarzamy sobie ze to pewnie nerwica ale zarazmysle ze to SM bo przecież mam ja zdiagnozowana przez sama siebie a jestem najmadrzejsza przygotowuje bliskich na swoja śmierć która zaraz nastąpi tata jak mu mowie ze umieram to mówi ze głupia jestem i ze on choćby był chory to zawsze będzie mówił zebedzie żył 150 lat maz chce mi pomoc załatwia kolejnych lekarzy ale go ciągle nie ma jestem sama z dzieckiem i dla dziecka się staram trzymać bo kocham je bardziej od wszystkiego no i oczywiście Meza alewiem Ze on bez ze mnie dalby sobie rade ale dziecko juz nie przecież jest taka maleńka i potrzebuje mamy ot cała historia jak jedna sytppotrafiła zniszczyć moje piękne życie u boku cudownego mężczyzny i pięknej córeczki

    • monia33333333333 pisze:

      Cierpię już prawie 3 lata, od roku jestem na terapii grupowej i indywidualnej. Wstydziłam się przyznać sama przed sobą,że cierpię na tą dziwaczną przypadłość, teraz to wiem, właśnie terapia grupowa bardzo mi to uświadomiła. Najgorsze jest to, że wiem że to niby nie SM, i inne przypadłości,bo zwiedziłam ogromną liczbę lekarzy, i każdy stwierdził jedno NERWICA.
      Miałam różne odczucia: kołatania serca, dragawki, ból głowy, dretwienia i mrowienia w różnych częściach ciała, bóle kości, ucisk w klatce piersiowej, napięte mięśnie itp. Truddno walczyć mi z tymi dolegliwościami, czasami mam dośc tej walki o siebie. Jak mam objawy somatyczne to nagle mam splątane myśli, rozkojarzenia, uczucie braku władzy nad swoim ciałem i cały szereg innych atakow paniki i strachu. Mam o co walczyć, w końcu mam dwoje małych dzieci, ale czasami naprawdę nie mam sił. Mąż pracuje za granicą i nie mam w nim oparcia. Jak jest to tak jakby go nie było. Żyję w ciągłym strachu bo boję się własnego mężą. I tu własnie jest problem związany z moimi stanami lękowymi. Przez kilka lat oszukiwałam się, tkwiąc w kłamstwie ,że jestem szczęśliwa, bo niby miałam pieniądze, życie pełne uciech, ale nie miałam jednego prawdziwego wsparcia. Mąż typ mężczyny z czasów średniowiecznych : baba do wszystkiego. Bagaż obowiązków przeróśł mnie, a on tego nigdy nie rozumiał tak jak i mojej choroby. WAlczę z nią sama bo muszę walczyć o siebie, mam 33 lata i mam po co żyć Obecnie. zbieram siły do rozstania z mężem, bo zrozumiałm, że życie w toksycznym związku zabija moje ciało i moją tożsamość. Ważne jest aby stawić czoło prawdzie i poznać źródło lęku ja je poznałam. Długo byłam w szoku ale trzeba iść za duchem prawdy, bo ona daję siłę. Czasami sami się oszukujemy bo nie chcemy sami przed sobą przyznać się do tego co jest prawdą. I tak było ze mną uległa, kochająca żona, cierpliwa, wykonująca rozkazy swojego małżonka, nie widziałam jednego samotności, która we mnie tkwiła i zabijała od środka. Miałam niby wszystko i nic, bo nieczułam się kochana, mówiłam KOCHAM, ale tego nie czułam. Czekałam na wsparcie i nigdy go nie miałam, wierzcie to zabija. Czasami jest gorzej ze mną , ale to wynik tego, że już wiem co jest prawdą a to wierzcie boli, ale po czasie daje siłę. Warto walczyć o siebie teraz to wiem wiele zmieniłam w sobie .Nerwica to trudna i skomplikowana choroba, ale pamietajcie to przedewszystkim walka o siebie. SZukajcie wsparcia, bardzo pomago.

  • zmartwiona pisze:

    Monia widzę ze mamy podobna syt mojego Meza tez ciągle nie ma tylko ze nie ma go trzy dni a potem niby jest ale częściej go nie ma bo po powrocie ma masę rzeczy di zalatwienia ja tez mam leki z nim zw ze może cos mu się stać i zostanę sama z dzieckiem jedno czym się roznimy to fakt ze nie wyobrazam sobie bez niego życia czasami mam dość wykształcona ze mnie baba konczylam prawo po obronie zaszlam w ciąże i zrezygnowalam kariery mała mi chorowała po urodzeniu wiec nie wrocilam do swoich marzeń bo nie potrafilam córki zostawić z babciami a teraz ze mnie kura domowa nie obrazajac PAN które się realizują w domu to ciężka praca a maz nie zawsze docenia mój to zauważa to ci nie jest zrobione a nie to co jest jako ze mamy mała córkę to co rus t
    rzeba sprzatac i to mnie tez przybija wiesz dobrze się zastanowić co do rozwodu bonie będzie odwrotu ja powtarzamy sobie ze nawet jeżeli jestem smutna przez Meza to bez niego. byłoby mi jeszcze gorzej ale co oprócz paru jego wad naprawdę jest cudownym czlowiekiem

  • zmartwiona pisze:

    Przepraszam za brakujące litery ale pisze na tel

  • nonii pisze:

    Witam was! Ja mam lęk zwiazany z przelykaniem.Czy ktos ma cos takiego? Pozdrawiam wszystkich nerwicowcow

  • Magik pisze:

    czesc wszystkim mam straszny problem, poce sie w sklepie, w autobusie nawet przy wigilijnym stole gdy siedzimy wszyscy, ogolnie gdy widze ludzi poce sie, denerwuje ze wszyscy sie na mnie patrza, nie potrafie sobie z tym poradzic, boje sie pogadac z kims znajomym z przed kilku lat, nie wspominajac o rodzinie z daleka, zatyka mi gardlo i leje sie ze mnie jak z kranu, najbardziej z czola, ogolnie twarzy Prosze o pomoc ! czy to sa objawy schizofrenii? bede wdzieczny za kazda rade. Zblizaja sie swieta i pewnie trzeba bedzie jechac do rodziny ktorej nie widzialem od pol roku, na sama mysl robi mi sie goraco, wiem ze sobie nie poradze.

  • aga pisze:

    Moja nerwica zaczęła się 10 lat temu bóle serca słabość potem był spokój niekiedy tylko coś tam się działo ale od paru dni jest fatalnie wali serce zawroty głowy słabość czuje się jak pijana jakbym się kolysala i tak cały czas ciężko na klatce piersiowej i wogóle boję się wyjść jak już wychodzę to tylko myślę żeby się nie przewrócić wzięłam wolne w pracy w domu nikt tego nie rozumie myślą ze zdziwiam masakra poprostu kupiłam magnez wit b6 krople uspokajające jestem myśli ze się polepszy

    • Kaśka 35 pisze:

      Witam. Aga piszesz że masz nerwicę od 10 lat,a twoje leczenie to witamina B 6 ,magnez i krople?Kto więc zdiagnozował Cię mówiąc że masz nerwicę?Ja mam zdiagnozowaną nerwicę ponowną od 6 miesięcy,wcześniej chorowałam jako dziecko.Obecnie jestem leczona farmakologicznie i dodatkowo mam terapię u psychologa.wcześniej też brałam ziołowe leki na uspokojenie ale to nie pomaga.Doszło do takiego stadium że traciłam przytomność i miałam drgawki.Zanim stwierdzono że to nerwica przeszłam masę badań,nawet rezonans magnetyczny.Niektórzy wmawiają sobie że to nerwica,ale tak naprawdę takie objawy mogą być przyczyną wielu innych chorób.Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  • Moni pisze:

    Hej, też mam nerwicę od 10 lat. Leczę ją o 7 lat, raz jest lepiej raz gorzej. Dużo by pisać…Chętnie z kimś porozmawiam, mam wrażenie, że na temat nerwicy wiem już wszystko i przeczytałam wszystką możliwą literaturę. Chętnie się z kimś z tym podzielę i w ogóle chyba fajnie pogadać z kimś kto ma podobnie jak ja. Mam 38 lat.

  • Bogdanson pisze:

    Jak chcecie wyjsc z nerwicy to jedzcie cukierki mietowe :)) naprawde to dziala :))

  • aga pisze:

    zawroty głowy nawet jak siedzę kołatanie serca kłopoty z oddychaniem ból nóg każde wyjscie z domu masakra świata boję sie że zemdleje masakra i myślę sobie o nie nerwico ty mi nie zrujnujesz życia kupiłam magnez b6 potas witaminy i do tego ziołoa na nerwice ojca Grzegorza wiadomo że nie od razu ale po pewnym czasie zaczeło pomagać nie jest jeszcze rewelacyjnie ale juz jest duża poprawa i pozytywne myślenie dużo daje to tylko nerwica nie moze nam zniszczyc najpiekniejszych lat zycia trzeba znalesc sobie hobby poswiecic sie mu cieszyc sie kazdym dniem z nerwica da sie zyc i zyjmy normalnie w miare jak sie da a co maja powiedziec osoby nieuleczalnie chore oni juz nie maja szans wiec wezmy sie za siebie bo my mamy szanse na dalsze zycie nie mozemy sie zalamywac myslec negatywnie bo wtedy nerwica sie poglebia a nie przechodzi powodzenia w walce zycze sobie wam i glowa do gory

  • Aga lat 22 pisze:

    Witam mam 22 lata od kilku miesięcy się niepokoje bo mam dziwne objawy… zacznę od tego ze mam chłopaka z którym jestem 6lat .mieszkamy razem on ostatnio zaczął częściej spotykać się z kolegami u nas na wiosce wiadomo piwko wodę czka późne wraca nie do domu. I się zaczęło któregoś wieczora leżałam juz w łóżku gdy nagle przez jakieś 5 sek. Zaczęło mi strasznie walic serce . Potem zdążą się to częściej mam tak jak on wychodzi z domu do kolegów . Ale teraz do tego ściska mi gardło coś trzese się i lekko się poce. Staram się uspokoić i powtarzam to sobie spokojnie spokojnie itd. Po chwili przechodzi.
    Wydaje mi się ze za bardzo się przejmuje ze chłopak wychodzi do kolegów. Ale czy to początki nerwicy ?

  • Evi pisze:

    Witam, od trzech lat zmagam się …chyba tylko z objawami, nikt u mnie nie stwierdził nerwicy. Odwiedziłam bardzo wielu różnych specjalistów, żaden nic nie stwierdził. Miałam skierowanie do psychiatry, byłam na wizycie, ale i on stwierdził że na nerwice mu to nie wygląda. Moje dolegliwości dotyczą głównie nóg, zaczęło się od silnych skurczy (zazwyczaj dot. tych samych mięśni od kolana w dól – łydki, stopy) później pojawił się ból, pieczenie w mięśniach, mrowienie, teraz doszły obrzęki nóg, i wrażliwość na zimno, odczuwane czasem jako ból, a reakcją na zimno są częstsze skurcze, do tego silny ból w lewym biodrze/pośladku i boli zawsze w tym samym miejscu. .. Czy to może być nerwica ?
    Powoli tracę nadzieje że znajdę kogokolwiek kto będzie w stanie mi pomóc… miałam przepisywane różne leki nawet psychotropowe, ale i je zażywając nie zauważyłam żadnej poprawy ..
    Bardzo proszę o jakąś odpowiedź, czy ktoś słyszał czy i takie objawy mogą być wynikiem nerwicy, bo jak na razie moje życie wygląda dosyć smutno … mam 8 letnią córeczkę i najgorsze jest to że wieczorami kiedy ja już wrócę z pracy i Ona ze szkoły .. po prostu nie daję rady by poświęcić jej tyle czasu ile tego potrzebuje, czy po prostu wyjść z nią na spacer, plac zabaw czy rower ..

  • Genka pisze:

    Moja nerwica objawia się zaburzeniami rownowagi podłoga faluje wibruje a ja cała się kołysze .miałam złamana kosc srodstopia i od tego się zaczęło. Zrobiłam tk glowy dopplera i wszystko jest ok. Byłam w szpitalu 8 na neurologii i tak skierowali mnie do psychiatry. Psychiatra przepisał doxepin ale do psychologa nie mogę pójść bo jak skoro wszystko pode mną wiruje ?

    • agabee pisze:

      Genka czy została Ci stwierdzona nerwica.Ja mam takie odciecia w glowie zaburzenia równowagi falowanie podłogi ,niestabilnosc przy wstawaniu,chodzeniu .Czy ktoś ma podobne objawy?

  • TiGeR pisze:

    Witam was serdecznie również mam różne objawy i to trwa prawie rok nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzić zaczyna mnie to po prostu męczyć i tracę sens w dalszą walkę. Codziennie boli mnie brzuch za mostkiem czuje ciężkość nie zależnie czy coś zjem czy nie uczucie bOlu jest takie same coś mi w gardle uciska jakbym miał jakoś gulke szybkie i mocne bicie serca duszności ale duszność nie jest tak częstym objawem jak ból brzucha codziennie mnie żołądek boli i naprawdę już nie mam sił czuje ciągla senność osłabienie uczucie letargu myśli samobójcze myśli tzw czarne łapią mnie wieczorami kiedy jest pora polożenia się spać . Miałem różne badania i nic mi nie wykazywalo jedynie zapalenie zeba ale czy ząb miałby aż taki duzy wpływ na samopoczucie ?? Nie sądzę lekarze mówią ze to jednak nerwica lekowa . Skierowali mnie do psychiatry miałem umówiona wizytę ale stresuje się bardzo tym spotkaniem i z tego powodu zrezygnowałem nie poszedłem. Ale chyba czas się spiac i jednak iść może pomoga te wizyty choć nie całkiem w nie wierze ale cóż jak się nie sprawdzi nie będziesz wiedział. Proszę o odowiedz co mi radzicie .

    • Berni pisze:

      Ja mam prawie tak samo – niby nerwica lekowa . Sama nie wiem w co wierzyc ????? Ciagle czuje sie chora na cos sama nie wiem na co ale te objawy wykanczaja i fizycznie i umyslowo !

  • agabee pisze:

    Czy komuś nerwica objawia się zaburzeniemi w odbiorze własnego ciała za szybkie ruchy ból nóg falowanie podłogi zaburzenia rownowagi i wzroku?

  • On_30l pisze:

    Witam, mam 30 lat od kilku dobrych lat zmagam się z dolegliwościami które w całkowitym stopniu utrudniają moje codzienne życie. Otóż mam ciągle wrażenie bolow w różnych częściach ciała co jakiś czas zmieniających miejsce. Miałem już robione TK głowy, usg szyi, usg jamy brzusznej oraz nieraz odwiedzalem różnych lekarzy ponieważ wszystko mnie przytłacza i nie radzę sobie z samym soba. Często miewam bóle brzucha, głowy oraz występujące zaburzenia widzenia.
    Jak wpadam w strach przed samym sobą często się trzęse o odczuwam oderwanie od rzeczywistości, poce się i wpadam w wariacje. Moja choroba maksymalnie blokuje mnie przed kontaktami z rodziną czy znajomymi, mam leki przed wychodzeniem z domu w dalsze podróże. Od czasu do czasu biorę leki na nerwice lekowa niekiedy mi przechodzi ale tylko na krótki czas… Proszę mi dać jakieś wskazówki co dalej z tym robić, czy przyjmować juz leki na stałe i może jakas porada zmiany leków zamiast hydroksizinum…. Z góry dziękuje.

  • margo pisze:

    witam chetnie pogadam z kazdym kto ma nerwice walcze w nia bez lekow choc bralam rok moj mail mgo13@wp.pl

  • anonim pisze:

    Mam 13 lat i cały czas jestem zła, wszystko mnie denerwuje. Czasami boli mnie głowa, nie mogę się dogadać z mamą oraz boję się wielu rzeczy np. czasem boje się iść do łazienki, bo boję się, że zgasi się światło albo jakaś postać się pojawi oraz boję się być sama w pokoju i w domu.

  • chory111 pisze:

    witajcie jak ta choroba nieszczy i dopada tylu ludzi straszne ale takie czasy sam lecze sie juz ponad rok czasem jest gorzej ale jakos daje rade nie kiedy brak wsparcia nie wszyscy rozumieja tom chorobe i zachowania chorego

    • Agi33 pisze:

      Witam . Od około 3 tygodni mam podobne objawy jak wy . Czyli uderzenia gorąca ból głowy mrowienie w rękach i nogach . Pocenie się rąk i stóp ostatnio nawet całego ciala. Ciągle uczucie strachu . Mam też wrażenie że moje wnętrzności są luźne. Brak apetytu i picia.

  • Agi33 pisze:

    Dodam że miałam robione tylko wyniki krwi tarczyca i Ekg. Nie dawno urodziłam dziecko 2,5 miesiąca przez cesarke . Bardzo się boję zostawać sama w domu . Kiedy robi mi się słabo boję się że coś mi się stanie i mała będzie cały czas płakać. Często mam uczucie wysokiego ciśnienia w glowie . Brak normalnego oddechu jakbym miała coś w gardle. Czasem w nocy budzę się zalana potem od tak . Jest mi ciężko uwierzyć że to nerwica skoro co dzień czuje się coraz gorzej. Proszę o wasze opinie i rady . Ż góry dziękuję.

    • aga pisze:

      Mi tez ciezko w to uwierzyc ale czekam jeszze na rezonnans jak.on wykarze ze jest ok to ja nie wiem jak mam funkcjonowac przy dwojce dzieci

  • habs gefunden (in der paged-guestbook-config) ein DESC eingeben statt ASC, steht ja gross da dann wäre es schön, wenn du mir noch sagst, wo und wie ich die seitenubrüche im gästebuch erzeugen kann bzw. ab wie vielen seiten umblättern möglich. geht dies nur wenn eins der beiden plugins deaktiviert ist? habe so was gelesen…sry für meine vielen fragen. aber gestern kam mein neues wordpress buch per post…da steht bestimmt viel nützliches dringrüsslisguido

  • Enjoyed looking through this, very good stuff, appreciate it. „Curiosity killed the cat, but for a while I was a suspect.” by Steven Wright.

  • aga pisze:

    Nie wiem czy mam nerwice czy na cos choruje ,wszystko zaczelo sie 3 miesiace temu jak zaslablam od tamtej pory mam koszmar czuje leki wiecznie.wiruje nie bylo dnia zeby zawrotow nie bylo ,panicznie boje sie chodzic gdziekolwiek sama ,w domu boje sie siedziec nic mnie nie cieszy mysle ze jestem chora bylam jiz u wielu lekarzy teraz czekam na rezonnans glowy ..czytajac w wasze wpisy czuje ze szaleje moze faktycznie to nerwica ale czy ona moze doprowadzic dobl tego zebym kazdego dnia sie bala i miala zawroty i brak rownowagi??

  • Asik74 pisze:

    Aga. Czy rezonans coś wykazał? Mam podobne objawy do Twoich i nie wiem co o tym myśleć. Zawroty głowy A do tego wieczne puste odbijanie, mówienie palców u rąk. Częste tachykardie. Wyniki krwi dobre, echo serca dobre. Badania na tarczyce w porządku. Nie wiem czy to może być nerwica.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *